Czy ograniczyć sposoby zgłaszania na turnieje tylko do strony internetowej?
tak, na wszystkie turnieje
tak, na turnieje PORS
tak, na turnieje 3* i wyżej
tak, na turnieje w zamkniętych kategoriach
nie, na wszystkie turnieje
nie, na turnieje PORS
nie, na turnieje w zamkniętych kategoriach
nie, na turnieje 1*
nie, na turnieje 2*
nie, na turnieje 1* i 2*


Zobacz wyniki

Współpracujemy z:





Polski Snooker
 
Zawodnik a zawody - notka dyskusyjna
2004-12-13 06:23:24

   Zawodnik, startując w zawodach, bierze na siebie pewne zobowiązania. Im wyższa ranga zawodów, tym zobowiązania większe. Zobowiązań jest wiele, pisanych i niepisanych. Jednym z nich jest samo uczestnictwo. Reprezentowanie kogoś lub czegoś, już nie samego siebie. Znów jest to związane z rangą zawodów: im wyższa, tym bardziej reprezentowanie nie samego siebie. Walka do końca. To jedna strona medalu.

   A teraz druga: zawodnik to też człowiek. Ma swoje życie, swoje codzienne i niecodzienne kłopoty, uczucia, nastroje, nawet kaprysy. Czy te sprzeczności dadzą się połączyć? Oczywiście tak, przecież to samo życie, a nie teoretycznie wymyślony przykład. Jaki jest związek między osobistymi przeżyciami zawodnika a jego powinnością wobec kibiców, wobec tych, których reprezentuje? Piłkarz tuż po śmierci ojca gra w reprezentacji i strzela bramki. Kierowca wyścigowy startuje w decydującej rozgrywce Formuły 1, choć powinien - chce - być przy matce umierającej w szpitalu. Snookerzysta zapowiada, że przerwie grę w wielodniowym turnieju, jeśli tylko otrzyma wiadomość o narodzinach dziecka. Szermierz wyjeżdża z turnieju w końcowej fazie eliminacji, bo tyle już przegrał, że nie ma szans na upragniony awans.

   Kto z nich zasługuje na pochwałę, a kto na naganę czy potępienie? Pochwałę kibica i pochwałę człowieka. Potępienie kibica i potępienie człowieka. Wszystkie przytoczone wyżej przykłady to przykłady ze światowego życia sportowego. Nie ma tam nazwisk, ale wystarczy średnie zainteresowanie sportem czy daną dyscypliną, by wiedzieć, o kogo chodzi. Spróbujmy na ten temat chwilę podyskutować, możliwość zamieszczania komentarzy umożliwia taką wymianę myśli.

   Obok, w sondzie, skoncetrujmy się na jednym aspekcie, tam tak szeroko wypowiadać się nie da. W sondzie rozpatrzmy przypadek mniej drastyczny, dalszy od ludzkich tragedii. Zawodnik jedzie na zawody z wielkimi nadziejami. Nagle, ku zaskoczeniu swojemu i innych, zaczyna przegrywać. Awans, który wydawał się pewny, najpierw staje się wątpliwy, później nierealny. Zawodnik ma psychicznie dość. Podejmuje decyzję o wycofaniu się z walki, oddaje nieodbyte gry walkowerem, wyjeżdża. Pochwalić go za odwagę przyznania "jestem słaby", czy zganić za brak ducha walki? A może nie zauważać, że był reprezentantem i odesłać w niepamięć? Czy dodatkowo potępić za lekceważenie przeciwników? Spróbujcie coś wybrać. A może dodać od siebie?

 Powrót

 Dnia 2004-12-22 13:58:04 użytkownik ???? napisał:
drogi Nemrodzie. po prostu chcialbym wiedziec czy związek sie jakoś już do tej sprawy ustosunkował.

 Dnia 2004-12-21 17:37:45 użytkownik nemrod napisał:
Drogi ???? - czy widziałeś kiedyś, żeby ktoś rozsądny kierował się żądaniami tłumu?

 Dnia 2004-12-20 18:00:13 użytkownik ???? napisał:
i co dalej w tej sprawie Polski Związku??. Tłum domaga się publicznego linczu

Swoją drogą szkoda że te czasy odeszły już w niepamięć

 Dnia 2004-12-17 17:03:06 użytkownik PO napisał:
Nie zgadzam się z "rick" najgorszym wyjściem jest przejście nad sprawą, bo sprawa jest! W większości dyscyplin są osoby odpowiedzialne za kondycję psychiczną zawodników, czasami te funkcję wykonuje nawet kierownik ekipy, może na takie imprezy wielkiej rangi PZSiBA delegowały by kogoś nie trzeba wywalać otwartych drzwi tylko korzystać z rozwiązań stosowanych w innych sportach. Słabość zawodniczki jak pisałem z czegoś wynika ! Czy przed wyjazdem było jakieś zgrupowanie kadry? Chcę zaznaczyć jeszcze jedną rzecz: wszystcy trenerzy kobiecych konkurencji podkreślają iż sport kobiecy i psychologia zawodnika kobiety to całkiem co innego niż psychika sportowców brzydszych. Powoływanie się więc na Postawę innych zawodników płci przeciwnej przez autora artykułu jest więc nieporozumieniem i takie nasze bardzo męskie.

 Dnia 2004-12-17 14:54:32 użytkownik ric napisał:
jedno jest pewne, to jest sport dla dwóch graczy, no i są też kibice i środowisko. to co się wydarzyło jest najwyraźniej brakiem szacunku dla wszystkich zainteresowanych, który niestety, mimo całej sympatii dla Gosi nie może w tym sporcie pozostać niezauważony i zapewne w związku z pewnymi przyjętymi na świecie standardami zostanie ukarany. należy też pamiętać, że wspominani zawodnicy rezygnujący z udziału w zawodach wysokiej rangi z ważnych powodów osobistych zazwyczaj podlegają regulaminowym karom i się im poddają z uśmiechem, bo gest, czy nastrój, a zasady to dwie inne bajki.

podsumowując, uważam, że kara jest niestety zasłużona ze względu na to, że był to również brak szacunku dla związku i zawodniczek, które nie miały okazji się tam wybrać i walczyć do końca.
Niemniej jednak, należy tez pamiętać, że kara to kara, a znęcanie się psychiczne i wyżywanie to inna kwestia, dlatego apeluję o szybkie zakończenie sprawy i przejście nad tą kwestią do porządku dziennego.

 Dnia 2004-12-16 19:04:09 użytkownik pablo napisał:
Marie F: To troche nie w porzadku aby porownywac takie zachowanie Goski do placzu czy nawet histerii innej kadrowiczki, Mysle ze reakcja na przegrany mecz na zawodach jest rozna u wielu zawodnikow i mysle ze nikt do tego nie powinien sie przyczepiac a tym bardziej pietnowac.. No chyba ze wykracza to poza przyjete ogolnie normy zachowania. Nie szukajcie dziury w calym tylko powiedzmy sobie uczciwie ze nasza kadrowiczka na tegorocznych MŚ zachowala sie bardzo nie fair... No chyba ze miala powazne powody aby zrezygnowac... ale nie sadze by tak bylo... Pozdrawiam!

 Dnia 2004-12-16 16:56:51 użytkownik Marie F. napisał:
Najłatwiej krytykować jednorazową niedyspozycję, i uważać za w porządku zachowania innej Kadrowiczki, której reakcją na wszelkie niepowodzenia jest płach i histeria.

 Dnia 2004-12-16 00:20:15 użytkownik winda napisał:
powód jest chyba dosc jasno wyjasniony a ostatnim akapicie artykułu...a na jej miejsce jest przynajmniej kilka zawodniczek na Jej albo nawet wyzszym poziomie

 Dnia 2004-12-16 00:12:48 użytkownik Malgorzata Klys napisał:
Chciałabym wszystkich uspokoić, na pewno zostanę ukarana. Nie obawiajcie się.

 Dnia 2004-12-15 23:19:46 użytkownik winda napisał:
powód jest chyba dosc jasno wyjasniony a ostatnim akapicie artykułu...a na jej miejsce jest przynajmniej kilka zawodniczek na Jej albo nawet wyzszym poziomie

 Dnia 2004-12-15 23:06:37 użytkownik mas napisał:
Takiej sytuacji nie da sie rozsadzic jednoznacznie. zawsze beda jakies za i przeciw. Warto sie jednak zastanowic jak wy postapilibyscie w wyjatkowej sytuacji. Kazdy wyjazd (nawet reprezentacyjny to tylko turniej, za rok bedzie kolejny. Nie powinno sie niszczyc dobrych zawodnikow tylko dlatego, ze mieli problemy wazniejsze od gry. Mamy w Polsce bardzo slabiutka i mizerna kadre bez zawodowych graczy, Jezeli ktos poswieca czas i pieniadze na trening to znaczy, ze mu zalezy a gra nie moze byc i nigdy nie bedzie wazniejsza od osobistego zycia. Zwiazek nie prowadzi raczej szkolek, w ktorych ksztalci sie graczy, kazda osoba robi to na wlasna reke. Dopiero jak ktos staje sie coraz lepszy to zwiazek zaczyna sie reklamowac taka osoba. Trening raz w roku oplacany przez zwiazek to raczej slabizna. Wracajac do tematum uwazam ze zawodniczka oczywiscie powinna byc upomniana, ale odsuwanie jej od zawodow pomimo jej umiejetnosc to kompletna glupota i samobojstwo dla polskiego snookera i zwiazku, biorac pod uwage sytuacje w polskim snookerze. Jeszcze jedno, piszecie o karze itd, czy piszac to poznaliscie sytuacje zawodniczki i powody jakimi sie kierowala czy moze piszecie nieznajac sytuacji i osodzajac bez argumentow??"Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem"

 Dnia 2004-12-15 00:36:13 użytkownik beata napisał:
Do tej pory tylko czytałam, teraz się odezwę. Higgins zapowiedział na ostatnim turnieju zawodowców, że podda mecze niezależnie od tego, z kim ma grać i w której rundzie, jeśli dostanie wiadomość o narodzinach dziecka. Czy to oznaka słabej psychiki? Nikt go za takie oświadczenie nie wywalił z gry. Innych przykładów nie rozszyfrowałam, nie znam się na sporcie aż tak szeroko i dokładnie. Nie wiem, w jakim celu autor opublikował ten tekst, ale nie widzę tam żadnej wzmianki o żadnej zawodniczce. A może autor sam nam to powie, w jakim celu? Może liczył na naszą kulturalną dyskusję, na wymianę poglądów i argumenty? Oby się nie przeliczył. Parę wypowiedzi na to wskazuje.

 Dnia 2004-12-14 16:43:49 użytkownik antyfun napisał:
pytanie do autora tego tekstu - w jakim celu opublikowana została ta informacja? skoro wyjscie jest praktycznie jedno to czy nie lepiej zrobic to po cichutku?skoro ktos poddaje mecze to jest oznaką słabej psychiki a ten tekst może wywołać jeszcze wieksze załamanie. 147 razy pomyślcie zanim cokolwiek napiszecie

 Dnia 2004-12-14 11:24:41 użytkownik PO napisał:
Jestem czynnym sportowcem drugoligowej Jagielloni Białystok ( futbolista).Postawa zawodniczki z czegoś wynika nazwijmy to brakiem formy psychicznej. Mam nadzieję, że nie będzie kamieniowania i samosądu, wierzę że zawodniczka POznała pewną stronę siebie jakiej jeszcze nie znała i wyciągnie z tej porażki lekcję dla siebie. Z jakimkolwiek POwoływaniem do kadry należałoby Poczekac co najmniej dłuższy czas by dziewczyna odPowiedziała sobie na pytanie czy to dla niej , a Związek nabrał przekonania, że taki numer sie nie Powtórzy. Nie skreślałbym zawodniczki wogóle, są przecież zawody krajowe. Nasówa się jednak kilka pytań: 1. Kto tyPował kadrowiczów? 2.Czy wzięto POd uwagę tylko osiągnięcia turniejowe z pominięciem strony psychicznej? 3. Czy wysłaliśmy drużynę? 4. Czy nikt nie Poinformował reprezentantów iż mimo że jest to dyscyplina indywidualna to w takiej sytuacji jest zasada jedna! "Wszystcy dla jednego. jeden dla wszystkich"? 5. I co dalej jaką lekcję wyciągnie dla siebie i Nas kibiców PZSiBA.

 Dnia 2004-12-14 11:10:31 użytkownik Pavvel napisał:
A co tu komentować? Walczyć trzeba do końca, a przegrywać z honorem. A jak się nie umie, to polecam pszczelarstwo - taki miły i spokojny zawód....

 Dnia 2004-12-14 10:43:04 użytkownik snookerfan napisał:
PZSiBA powinien srogo ukarac pania Malgorzate Klys (bo to przeciez o niej mowa). Czy to tak trudno podjac ta decyzje, ze az trzeba prosic o opinie internautow? A moze ta pani ma jakiegos "haka" na PZSiBA? Musi byc to zapewne cos wielkiego skoro zwiazek boi sie podjac ta decyzje samodzielnie...

 Dnia 2004-12-14 01:15:05 użytkownik Kera napisał:
Przepraszam, że powtarzam mój wątek z forum ale tam jakoś nie został przez nikogo zauważony, a całą sprawą jako były sportowiec jestem oburzony. Pomijając niski poziom naszych zawodników chcę zwrócić uwagę na wstyd, obciach, hańbę itd. jaką przyniósł "występ" jednej z naszych zawodniczek. Występ polegał na wcześniejszym wyjeździe z zawodów - chyba presji nie wytrzymała. Spowodowało to bardzo niemiłą sytuację na forum światowego snookera. Tchórzostwo!!!! na koszt związku!!!!!! Kto zapłaci za tego wszystkiego konsenkwencje? Kto zapłaci za pobyt tej pani na tak ważnej imprezie. Mam nadzieję, że znajdzie się przez najbliższe parę lat wiele innych, utalentowanych dziewczyn, które będą reprezentowały Nasz Kraj z godnością, a otej pani związek zapomni!!!!!!!!!

 Dnia 2004-12-13 21:35:58 użytkownik grojek napisał:
postapic w ten sposob to chyba wiekszy wstyd niz przegrac wszystkie mecze

 Dnia 2004-12-13 21:14:18 użytkownik antyfun napisał:
czy to jest jakis zart? mam pomysł! dajmy tej pani dożwotnią gwarancję wyjazdów na wszystkie imprezy miedzynarodowe, a co, niech sobie ma, w sumie zasłużyła sobie swoją postawą.
skoro nie ma jasnego powodu oprócz niecheci do gry( inaczej nie pisalibyście) nie trzeba byc geniuszem aby wiedziec co robic a wy sie jeszcze bawicie w adwokata. to są kpiny drogi związku. swoją drogą ciekawe jak na to patrzą inne kraje? pewnie wam patrzą na ręce- to dobra wiadomosc

 Dnia 2004-12-13 20:43:49 użytkownik kik napisał:
Wywalić z kadry narodowej

 Dnia 2004-12-13 18:47:25 użytkownik Dorota_tttttttt napisał:
Co tu komentować.......
Qui s'execuse, s'accuse - pewnych zachowań nie da się usprawiedliwić.

 Dnia 2004-12-13 18:41:28 użytkownik snooker meisje napisał:
pomijajac juz wszystkie powody 'przeciw' pod ktorymi sie podpisuje chcialabym zwrocic uwage na jedna rzecz, tyle sie mowi o tym ze polakom brakuje doswiadczenia i ogrania w takich turniejach... wiadomo ze sa sytuacje kiedy wiadomo ze nie mozna juz wyjsc z grupy ale to tym bradziej powinno sie grac jeszcze zeby te dwie wazne rzeczy 'zdobyc'... grac zeby sie czegos jeszcze nauczyc... popieram wszystkie argumenty sebara1, o odpowiedzialnosci itp... to nie jest juz tylko turniej rankingowy gdzie sie gra tylko 'na swoje konto'... bycie reprezentantem zobowiazuje... ( pomijam oczywiscie sytuacje rodzinne itp )

 Dnia 2004-12-13 14:51:42 użytkownik kooniczyna napisał:
Zależy co. Jeżeli stało się coś tragicznego, albo mają być narodziny dziecka, to myśle że zawodnik czy zawodnicy powinni zrozumieć Taką osobę. Ale jeżeli ktoś reprezentował Polską Kadrę (czyli wyłożono na niego kasę,tak?) to juz powinien do końca grać i się nie poddawać. Psychika...trzeba sobie wybrać taka dyscypline spory gdzie ma się nerwy ze stali i gdzie można powiedzieć "jeszcze powalczę" a nie "nie juz mi się nie chce nic mi nie wychodzi". Czyli tak do podsumowania: zależy co. Tragedia, lub inne losowe zdarzenie- tak moze przerwać grę/ turniej, jego (jej) psychika- w żadnym wypadku!

 Dnia 2004-12-13 użytkownik napisał:

 Dnia 2004-12-13 14:07:11 użytkownik antyfun napisał:
czy autor powyzszego artykułu jest jakos spokrewniony z kadrowiczką??

 Dnia 2004-12-13 13:43:29 użytkownik pablo napisał:
Zachowania takie calkowicie nie sa godne kadrowicza. Nie wiem zupelnie nad czym zastanawiaja sie wladze zwiazku.. To oczywiste co nalezy zrobic.......

 Dnia 2004-12-13 12:47:44 użytkownik Snooper napisał:
walczyc trzeba do konca - ten prosty fakt powinien byc mottem wszystkich zawodnikow a coz dopiero kogos kto MA ZASZCZYT reprezentowac swoj kraj. Sa w zyciu co prawda powody z ktorych mozna i nalezy odstapic od tej regoly jak chocby wspomniane wyzej i za to nikt nie moze zostac potepiony ale walkower "bo mi nie idzie" to rzecz zdecydowanie ponizej godnosci reprezentanta kraju. Uwazam ze droga do reprezentacji powinna byc wiadomej osobie raz na zawsze zamknieta. Na marginesie zapytalbym tylko czy otoczenie reprezentacji w tym przypadku (dzialacze, trener - jesli tacy byli, inni zawodnicy) nie ponosza rowniez czesci odpowiedzialnosci za ten incydent - ich zadaniem byloby z pewnoscia znalezienie argumentow i motywacji do dalszej gry dla psychicznie zalamanej zawodniczki(ka).

 Dnia 2004-12-13 11:49:50 użytkownik Doniu napisał:
Tak jest jeszcze pare lat temu by ja rozstrzelali jak p.... za takie samowolke
wiec zakujmy ja wkajday i lac ile wlezie

 Dnia 2004-12-13 09:43:00 użytkownik Sebar1 napisał:
Ja bym nie porównywał kaprysu zawodnika do śmierci ojca czy narodzin dziecka, bez przesady. To są zupełnie inne sytuacje tłumaczące w zasadzie każde zachowanie zawodnika. Jednak będąc reprezentantem kraju bierze się na siebie pewną odpowiedzialność. Zawodnik jest po to żeby grać i walczyć do końca, reprezentować swój kraj, dawać przykład innym. Ktoś, kto sobie z tego nie zdaje sprawy widocznie nie dorósł do bycia reprezentantem. Nie chodzi tylko o poszanowanie przeciwnika, ale też kibiców, związku i całego snookerowego towarzystwa. Jak ktoś ma słabą psychikę to powinien pomyśleć o innej dyscyplinie sportu. 2004-12-13 11:47:23

Patron medialny

*** Reklama ***


International Billiards
& Snooker Federation

 


Strona główna | Nasze serwisy | Napisz do nas | Forum | Reklama | kei.pl | Galerie
Copyright 2004-2006 PZSiBA * SYS PECKER 2004-2006